Afryka zimą

Do Afryki wyleciałem z przyjaciółmi 1 czerwca, wróciłem 18 czerwca 2017. Odwiedziliśmy RPA i Angolę. Podróż i pobyt możliwy był dzięki gościnności polskich ambasad w tych krajach. Muszę w tym miejscu podziękować szczególnie gorąco pani Grażynie Koornhof a właściwie całej jej najbliższej rodzinie (ambasada w RPA) oraz pani Konsul Agacie Szewczukiewicz Pereira i jej mężowi (ambasada w Angoli) za bardzo, ale to bardzo serdeczne przyjęcie, gościnę i wszelką pomoc. W Ambasadzie Polskiej w Luandzie panuje z resztą bardzo rodzinna atmosfera i wszyscy z panem Ambasadorem Piotrem Myśliwcem na czele byli niezwykle gościnni i poświęcili nam dużo uwagi i czasu.
Co tam robiliśmy? To już osobna historia. Mam nadzieję, że znajdę trochę czasu, żeby o tym napisać. Tymczasem wrzucam parę zdjęć nie wymagających - myślę - komentarza.